poniedziałek, 13 listopada 2017

Hamak



Cześć 




Dziś z centrum dowodzenia wszechświata ;)
Słyszeliście takie powiedzonko "Jak się nie ma co się lubi..." 
No ja też, ale dziś się z nim nie zgodzę.








Już od dawna marzył mi się fotel wiszący, taki idealny na poranne kawy i wieczorne wino:D
Ostatnio dzięki mojemu cudownemu młodszemu na stronie :

Wygrałam konkurs (zdjęcie Janka)



 gdzie nagrodą był piękny jedno osobowy hamak. 






A, że dla chcącego nie ma nic trudnego (albo ma się zdolnego i pomocnego męża! ;D)
........
Pojechałam do Majstra, kupiłam długi pal, ogrodzeniowy, drewniany. 6 m sznurka, oraz hak rozporowy i takieś srebrne coś na linę, żeby się nie przecierała.
Wydałam około 35 zł.





Następnie wystarczyło obciąć pal do 110 cm, wywiercić po obu stronach dwie dziury.
Przewlec przez nie line, wwiercić się w sufit i powiesić po bokach hamak.
 Ażeby uzyskał on kształt, taki bardziej "fotelowy" z oparciem na plecy, wystarczy kilka sznurków z brzegu obwiązać o nasz pal. 





I Fotel gotowy.
Teraz jest problem bo jest jeden a nas jest 4 :D






Polecam !
 Jak macie w domu jakiś hamak który przez zimę odpoczywa na strychu, to zróbcie sobie tą przyjemność.
A wieczory teraz dłuuugie :)

Tymczasem. Aga.




1 komentarz:

  1. Ja kombinuje jak by tu zawiesić jakąś hustawkę w salonie....

    OdpowiedzUsuń

Z miłości do ..... tworzenia

Kiedyś myślałam, że takie rzeczy przytrafiają się w bajkach.  Teraz wiem, że każdy sam pisze swoją własną bajkę ! Przygoda z ...