niedziela, 5 listopada 2017

A wszystko zaczęło się od stołu JOKKMOKK z Ikei



Cześć 


Przyznaję się. Jestem wielką fanką Ikei. 
Co poradzisz? Maja dobra kawę, pyszny tort orzechowy, wygodne fotele w których możesz siedzieć godzinami :)

Kiedy 8 lat temu, urządzaliśmy nasz dom, jak w wielu przypadkach oprócz wyglądu większe znaczenie  miała cena. 
Produkty z Ikei dość, że są nie drogie to jeszcze ładnie wyglądają. 




Remont trwał a jeść na czymś trzeba. Na początku to dobry karton wystarczył za stolik, no ale człowiek zawsze chce czegoś więcej ;)
Jadalnia? wybór padł na JOKKMOKK z Ikei  .
Nie mały, wygodny, tani i do tego z drewna ! :) 

 Po 7 latach, jedzenia posiłków, odrabiania lekcji, grania w gry, wykrawania ciasteczek, przyszedł czas na pewne zmiany .
Nie chciałam całkowicie zakrywać drewna farbami, gdyż bardzo lubię jego widok. 
Naturalnym materiałom zawsze mówię TAK :)

Postanowiłam blaty zostawić a tylko nogi i oparcia pomalować.
Efekt......


Użyte farby, sprawdzone i niezawodne 3V3 !
Bez wcześniejszego ścierania, czy matowienia powierzchni.
Dwie warstwy wystarczyły.
Przerwy miedzy nimi około 2 godz. 








Zainspiruj się i działaj ! :D



Inspiracje z Internetu 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłości do ..... tworzenia

Kiedyś myślałam, że takie rzeczy przytrafiają się w bajkach.  Teraz wiem, że każdy sam pisze swoją własną bajkę ! Przygoda z ...